Szukaj
Aktualności
Sortowanie
  • Recenzja o rozmowach

 

poleca Impuls

Rozmawiamy. Przez przypadek, nagle, w sposób zaplanowany. Zawsze w jakimś celu. Jest to dla nas tak zwykłe, że mamy pewność: umiemy. Tylko czasem pozostaje wrażenie, że zostaliśmy totalnie niezrozumiani, że mogło pójść lepiej… 

poleca ImpulsKiedy zastanawiałam się od jakiej książki rozpocząć cykl pracownia, stało się dla mnie jasne, że u podstaw tego, o czym chcę tu pisać, zawsze leży rozmowa.  Niech podniesie rękę osoba, która choć raz nie widziała osławionego na prawo i lewo schematu komunikowania się  z nadawcą, odbiorcą komunikatem, kodem, szumami i czym tam jeszcze uzna się za słuszne. Tyle, że to nic nowego i znudziłoby Was po kilku zdaniach.  Dlatego dobrym rozwiązaniem jest  niewielka książka Katarzyny Bąkowicz i Marcina Kozłowskiego  Rozmowy o rozmowach, której podtytuł czyli miej głos i nie wahaj się go użyć dużo mówi o zawartości. Publikacja ułożona została w konwencji rozmowy i podzielona na  osiem niewielkich części. Wychodzi naprzeciw oczekiwaniom ludzi, którzy potrzebują informacji podanej w zwartej zrozumiałej formie, bez zbędnego nadęcia i przeładowania terminologią. Nie wszyscy jesteśmy specjalistami, ale wszyscy chcemy osiągnąć zamierzony efekt.
Pewne jest jedno. Musimy umieć rozmawiać tak, żeby chciano nas słuchać i przyznawano nam rację. Chcemy, żeby pracodawca uznał, że się bez nas nie obejdzie, żeby osoba, która nam się podoba uznała, że warto dać nam szansę. Wstawcie tu, każdą inną sytuację, która przychodzi Wam na myśl.

 

 Każdy ma swoje wady i zalety, czyli mocne i słabe strony. Kiedy je poznamy, dowiemy się czego dotyczą, możemy zastanowić się, jakie są konsekwencje używania ich w komunikacji, jak odbiera je otoczenie, co dzięki nim zyskujemy, a co tracimy.

Bardzo dobrze, że książka silnie podkreśla konieczność indywidualnego podejścia.  Ile to znaczy wiedzą wszyscy, którzy próbowali kiedykolwiek schudnąć na diecie poleconej przez znajomą z pracy. Jakimś cudem u niej działała, a u nas szło jak po gruzie. Tajemnica tkwiła w dopasowaniu i oczywistych różnicach, jakie możemy zauważyć porównując się. Tak samo jest z poprawą wizerunku mówcy. Będzie potrzebował dostosowań metod pracy do tego jaki jest.  W takim razie po co książka, skoro niczego w temacie nie da się uogólnić? Ano jest potrzebna. W szybki przyjemny, a momentami także zabawny sposób orientujemy się w  komunikacji, mówieniu i podejściu do całego procesu jakie jest konieczne. Książka porusza także te aspekty, o których na co dzień nie myślimy, takich jak dykcja, oddech,  postawa ciała.
Najczęściej, myśląc o komunikowaniu się z otoczeniem, przywołujemy podział na dwie jej odmiany: werbalną i niewerbalną. Warto jednak się zastanowić czy taki podział ma jeszcze sens.

 Jeśli powiem jakiekolwiek słowo, to ono może być powiedziane na sto sposobów i to już wtedy jest komunikacja niewerbalna. Jedna bez drugiej nie może istnieć, bo pierwsza służy do wzmocnienia drugiej.

Cała publikacja zdaje się mieć sprecyzowany cel. Zachęca do świadomego mówienia i dbania o narzędzia jakim jest nasz głos i cały aparat mowy. Pokazuje, że  nasz sukces we wszystkich praktycznie dziedzinach życia zależy od właśnie tej świadomości. Jest dobrym zaczynem do zgłębiania wiedzy i poszerzania umiejętności.
Oczywiście nie mogło zabraknąć rozdziału o wykorzystaniu  w komunikacji mediów, co jest teraz powszechne i czasem zastępuje spotkania. Książka pokazuje niebezpieczeństwa, ale  ich nie demonizuje poświęcając też miejsce zaletom rozwoju technologii, a także po prostu różnicom społecznym, jakie wynikły z tego faktu.
Na  korzyść książki przemawia także jej układ, Po każdym rozdziale następuje podsumowanie, które systematyzuje informacje. Całość  zbiera w jedno ostatni rozdział, traktowany jak rodzaj przepisu na  sukces wizerunku i naszej komunikacji.

 Oglądasz czasem katalogi z wystrojami wnętrz? Zauważ, tam wszystko jest do siebie dopasowane: ściany, meble, zasłony i dodatki, nawet najdrobniejsze. Lubisz to oglądać, ponieważ jest estetyczne. Ale czy równie chętnie oglądałbyś mieszkanie, gdzie poza tynkiem i podłogą nic nie ma? Nie, bo wszystko wyglądałoby tak samo, nie miałoby charakteru. Zatem w swoim wizerunku dbaj o detale, które zbudują i pokażą twój charakter.

 Komu polecam?

  1. 1. Osobom, które pracują głosem. Lektura jest krótka, a może ułatwić i uprzyjemnić pracę
  2. 2. Nauczycielom, którzy szukają materiałów do ciekawych zajęć. Można z powodzeniem pracować na fragmentach i wywołać ciekawą dyskusję. Przydatne będą też grafiki otwierające każdy rozdział.
  3. 3. Studentom, którzy źle znoszą prezentacje  i projekty, które muszą później przedstawić grupie. Może następnym razem obejdzie się bez nieprzespanych nocy, trzęsących się rąk i nóg, zgubienia się w czytanym tekście.
  4. 4. Wszystkim, których zaciekawił temat. Książka idealna na początek, przypomnienie.

Podsumujmy. Żeby wykreować dobry wizerunek trzeba umieć mówić świadomie. Świadomość tą trzeba jednak podbudować wiedzą zdobytą z  wiarygodnego źródła. Omawiana dziś książka  właśnie takim jest. Dziękuję Oficynie Wydawniczej Impuls za udostępnienie egzemplarza do recenzji.  Poznanie Rozmów o rozmowach zainspirowało pomysł na zajęcia dla dzieci, co zawsze jest w cenie.

Podyskutujmy. Macie jakieś ciekawe wspominania związane z rozmowami?  Zależy Wam na zdobywaniu wiedzy w tym temacie? Czekam w komentarzach.

Pozdrawiam,
Ania
https://www.ksieganna.com/2017/10/katarzyna-bakowicz-i-marcin-kozlowski-rozmowy-o-rozmowach/

http://impulsoficyna.com.pl/aktualnosci/recenzja-o-rozmowach,1285.html

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 


Wysyłanie komentarzy jest dostępne dla użytkowników zalogowanych. Zaloguj się i dodaj komentarz.

 Logowanie


Wróć

Odwiedziło nas użytkowników
COPYRIGHT © 2017 OFICYNA WYDAWNICZA "IMPULS"

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej.
Korzystanie, bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej, oznacza akceptację niniejszej Polityki prywatności stosowania plików cookies
   Zgadzam się