Tablet i telewizja dla dziecka?

Tablet i telewizja dla dziecka? Nowe wytyczne!

Autyzm, zespół Aspergera, opóźniony rozwój mowy, ADHD czy może za dużo telewizji?

Szybkie fakty:

  • 90% dzieci poniżej drugiego roku życia ogląda jakiś rodzaj mediów elektronicznych
  • Dzieci do 2 roku życia oglądają średnio 1-2 godziny telewizji dziennie.
  • Jedna trzecia dzieci ma telewizor w sypialni w wieku 3 lat.
  • 39% rodziców małych dzieci potwierdza, że telewizor jest w ich domach włączony, przez co najmniej 6 godzin dziennie!
  • Coraz więcej szkół wprowadza zakaz korzystania ze smartfonów na przerwach, ponieważ dzieci i młodzież komunikuje się ze sobą na przerwach przez komunikatory… siedząc obok siebie!

fb_img_1452719657928_1.jpg
Na początek o tym jak działa ekran na dziecko?
Czy wiedziałeś, że częstotliwość odświeżania monitora 120 kHz oznacza, że wiązka odświeżania przebiega przez ekran 120 000 razy na sekundę? W uproszczeniu oznacza to, że w ciągu sekundy nasz mózg otrzymuje tyle impulsów. Jest to niezauważalne dla oka, ale czy na pewno dla naszego mózgu?

Hipnotyzujący ekran.

Każdy widział jak to działa u małych dzieci, szczególnie niemowląt. Wystarczy włączyć telewizor i mamy piorunujący efekt w postaci uspokojenia, wręcz „hipnozy”. Dziecko niemal nie odrywa wzroku od ekranu. Jednak część dzieci po kontakcie z ekranami reaguje pobudzeniem psychoruchowym, czyli wzmożoną wrażliwością na bodźce, nerwowością, wzmożeniem aktywności ruchowej, zaburzeniami koncentracji, drażliwością. Może to prowadzić do błędnej diagnozy ADHD. Inne dzieci, zwłaszcza te, które otrzymują np. tablet dla chwili „świętego spokoju” mogą wycofywać się z kontaktów międzyludzkich i stawać się upartym i agresywnym członkiem rodziny przy próbach odciągnięcia od monitora. To z kolei budzi niepokój o autyzm czy zespół Aspergera. Kolejnym niepokojącym następstwem jest opóźniony rozwój mowy.

Dlaczego ekrany „hipnotyzują” dzieci?

Brak celowej (kontrolowanej) podzielności uwagi u dziecka powoduje, że kolorowe obrazy pozostające w ruchu zwracają najbardziej jego uwagę. Czy uczy się wtedy koncentrować? Odpowiedź brzmi nie! Niedojrzały jeszcze układ neurologiczny dziecka nie jest gotowy na przyjęcie tak wielu bodźców, ile emitują programy dla dorosłych. To jest główną przyczyną prostoty bajek i programów dla dzieci. Dla nas są mało atrakcyjne, dla nich wystarczająco. Ta niedojrzałość ma jednak swój plus – ogromną dynamikę zmian i zdolność adaptacji mózgu! Czy na pewno chcesz ją wykorzystać na oglądanie przez dziecko MTV?

Nawet 5 minutowy seans dziecka przed 2 rokiem życia przed telewizorem ma podobny efekt jak godzina spędzona w kinie przez dorosłego człowieka! Znasz to uczucie po wyjściu z sali kinowej? Dezorientacja, spowolnienie w rozpoznaniu miejsca, które dobrze znasz. Ile razy mylisz drogę po wyjściu z kina? Ponadto utrata zdolności planowania, zapominanie zadań ustalonych wcześniej. Dlatego nie oczekuj od dziecka, że oderwane od ekranu zareaguje natychmiast na twoje wołanie czy wykona polecenie.

Jakie są konsekwencje oglądania telewizji przez dziecko?

Amerykańskie Towarzystwo Pediatryczne (AAP) podaje, w jaki sposób media elektroniczne wpływają na rozwój małych dzieci:

  • Mniej interakcji z rodzicami – AAP wskazuje, że wzrost słownictwa niemowląt jest bezpośrednio związany z ilością czasu, jaki rodzice spędzają mówiąc do nich.
  • Konsekwencje zdrowotne – wśród dzieci w wieku poniżej 3 lat, oglądanie telewizji wiąże się z zaburzeniami snu. Zaburzenia rytmu snu mogą wpływać na nastrój dziecka, zachowanie i koncentrację, kontakt z otoczeniem.
  • Mniej czasu spędzonych na czytaniu książek – Te dzieci z dużym prawdopodobieństwem będą miały większe trudności z czytaniem i rozwojem mowy w porównaniu z rówieśnikami, którzy żyją w gospodarstwach domowych o niskim użyciu elektroniki.
  • Opóźniony rozwój mowy – Badania podają, że im więcej dziecko, ogląda telewizji, tym bardziej jest zagrożone opóźnieniem rozwoju mowy. Jedno z badań wykazało, że dzieci, które rozpoczęły oglądanie telewizji przed12 miesiącem życia oraz te, które oglądały telewizję dłużej niż 2 godziny dziennie były 6 razy bardziej narażone na opóźnienie w rozwoju mowy niż dzieci, które rozpoczęły oglądanie telewizji po 12 miesiącu życia i / lub oglądały telewizję mniej niż dwie godziny dziennie. W innym badaniu wykazano, że u niemowlęta w wieku 8-16 miesięcy tym gorzej wypadały w testach sprawdzających zasób słownictwa, im dziecko więcej oglądało płyt DVD i filmów dla dzieci. Badania do tej pory nie udowodniły, że oglądanie telewizji jest bezpośrednią przyczyną opóźnienia rozwoju mowy, ale pokazują, że istnieje wyraźny związek pomiędzy oglądaniem telewizji i opóźnieniem  rozwoju mowy.

Nie stwierdzono dotychczas, aby oglądanie przez niemowlęta telewizji rozwijało jego umiejętności.

dzieckozabawkitablet.jpg

Czy wszystkie dzieci nie powinny oglądać telewizji i grać na tablecie?

Trudności w kontrolowaniu własnego zachowania, emocji, skupienia uwagi, ruchliwości po kontakcie z elektroniką nie dotyczą wszystkich dzieci. Jednak jeśli twoje dziecko zachowuje się inaczej po oglądaniu telewizji, to zanim zaczniesz diagnozować autyzm, ADHD, zespół Aspergera czy opóźniony rozwój mowy zastosuj konsekwentne ograniczenia na elektronikę! Może to rodzić bunt, opór, agresję słowną lub czynną w początkowym etapie. Psychiatra dziecięcy rozwieje twoje wątpliwości w razie potrzeby.

Korzystanie z elektroniki i dziecko

Zalecenia American Academy of Pediatrics do tyczące korzystania przez dzieci z mediów elektronicznych:

Należy unikać korzystania z mediów elektronicznych przez dzieci poniżej 2 roku życia. Jeśli rodzice decydują się udostępniać małemu dziecku  media elektroniczne, zaleca:

  • Analizę przez osobę dorosłą programu zanim zostanie udostępniony dziecku
  • Oglądanie programów z dzieckiem (używanie ich, jako okazji do rozmowy)
  • Nie należy umieszczać telewizora w sypialni małego dziecka.
  • Należy unikać narażania małego dziecka na programy telewizyjne dla dorosłych nawet, jeśli dziecko ich aktywnie nie ogląda. To rozprasza zarówno rodzica i dziecko.
  • Zachęcanie dziecka do niezależnej od telewizora zabawy, gdy rodzice nie mogą aktywnie bawić się z dzieckiem (na przykład podczas przygotowywania posiłków).  W takich sytuacjach zamiast włączać telewizor, rodzice powinni umożliwić dziecku samodzielną zabawę, w ich pobliżu. Samodzielna zabawa pozwala dziecku rozwijać twórcze myślenie, uczyć się rozwiązywania problemów i realizacji zadań.

Jeśli pogubiłeś się w tym wszystkim to pamiętaj: „Lepiej skonsultować się o jeden raz za dużo niż o jeden raz za mało!”

 

Masz wątpliwości czy to autyzm, ADHD, zespół Aspergera, bunt dziecka, czy nadmiar elektroniki? Wątpliwości to wystarczający sygnał, że pora na konsultację. Psychiatra dziecięcy rozwieje twoje wątpliwości.

Izolowanie przed TV a autyzm.

Często spotykam się z problemem dziecka, które pierwsze 2 lata życia spędziło przed telewizorem. W niektórych trudnych diagnostycznie przypadkach „daję dzieciom (i rodzicom) czas” na powrót do prawidłowego rozwoju. W części takich sytuacji okazuje się, że elektronika zaburzyła rozwój dziecka, co mogło być łatwo pomylone z autyzmem. W pozostałych przypadkach dziecko z autyzmem ograniczyło repertuar swoich zainteresowań do „elektroniki”!

Nie obwiniajmy rodziców i dziadków!

Oglądanie telewizji nie popsuło dziecka na stałe. Znaczna część tego błędu wynikała z bezsilności wobec płaczu i lamentu dziecka. Wiele osób ulega? Nie zastanawiajmy się, kto jest winien, ale jak to naprawić i czy aktualne problemy to na pewno nie ADHD, autyzm, zespół Aspergera czy opóźniony rozwój mowy.

Psychiatra dziecięcy – po co?

Dobry psychiatra dziecięcy ustali przyczyny zaburzonej interakcji z otoczeniem, opóźnienia rozwoju mowy, nadruchliwości, wybuchów złości, impulsywności, zaburzeń koncentracji uwagi. Inaczej mówiąc oceni czy dziecko zwyczajnie ogląda za dużo telewizji czy może ma ADHD, autyzm lub zespół Aspergera, a może zaburzenia lękowe.

 

źródło: http://www.psychiatria-dziecieca.pl/blog/tablet-i-telewizja-dla-dziecka-nowe-wytyczne

 

Polecamy nasze publikacje o Autyzmie  i nie tylko:  http://impulsoficyna.com.pl/katalog/kategoria,pedagogika-osob-niepelnosprawnych,6,autyzm,3

 


 

grafika_rozmowy

Najlepsza Książka Roku 2016

Najlepsza Książka Roku 2016 w plebiscycie Granice.pl zastała publikacja Oficyna Wydawnicza Impuls: Rozmowy o rozmowach, czyli miej głos i nie wahaj się go użyć

Gratulujemy Autorom: Katarzyna Bąkowicz i Marcin Kozłowski a Wam drodzy czytelnicy dziękujemy za oddane głosy na naszą publikację.

Czy ludzie mają ogony? Dlaczego powinniśmy unikać foteli? Jakie zalety ma korek od wina?
Na te i inne pytania odpowiada nasza nowa książka „Rozmowy o rozmowach, czyli miej głos i nie wahaj się go użyć!”. „Rozmowy…” to seria pełnych praktycznych wskazówek i dowcipnego dystansu wywiadów o tym, jak odpowiednio komunikować się z innymi i jak przełożyć to na sukces zawodowy i prywatny.

ebooki

Era e-książki

Od konceptu do czasów dzisiejszych 

Od czasów gdy mniej więcej w 5300 r. p.n.e. ludzkość zaczęła posługiwać się pismem, w tym obszarze komunikacji zaszło wiele zmian, nierzadko rewolucyjnych. Jednym z najbardziej znaczących wynalazków był druk, dzięki któremu rozpoczęła się epoka książki w formacie, jaki dziś znamy. A właściwie w jednym z formatów?

Na początku był pomysł
O ile przełomowa data związana z wynikiem prac Jana Gutenberga nie budzi żadnych wątpliwości, o tyle narodziny elektronicznych książek są tematem wielu dyskusji. Mimo że awangardowym prekursorem dzisiejszych rozwiązań był Bob Brown, który w 1930 r. w swoim manifeście ?The Readies? zaprezentował koncept ?czytnika? wygłaszającego tekst książki, to jednak era cyfrowej literatury wiąże się z powstaniem Internetu ? niemal 40 lat później.

Narodziny e-booka
Już rok po tym wydarzeniu Michael Hart, student Uniwersytetu w Illinois, korzystając z nieograniczonego dostępu do gigantycznych rozmiarów komputera, przepisał amerykańską Deklarację Niepodległości. Umieścił ją w sieci ARPAnet i rozesłał do jej uczestników informację o dostępności tekstu. Sześć osób pobrało wówczas ten plik, co można uznać tym samym początek korzystania z e-booków. Innymi kandydatami do miana rodziców książek elektronicznych są hiszpańska nauczycielka Angela Ruiz Robles, pisarz Roberto Busa oraz dwaj profesorowie: Doug Engelbart i Andries van Dam.

Krok dalej – pierwsze e-czytniki
Idea rozpowszechniania w sieci elektronicznych wersji książek ponownie musiała jednak czekać kilka dekad. W tym czasie Michael Hart rozwijał swoją cyfrową ofertę, przepisując kolejne dzieła. Na początku 1994 roku w ramach jego inicjatywy „Project Gutenberg” dostępnych było już 100 e-booków. Rok później Peter James opublikował na dwóch dyskietkach swój thriller zatytułowany „Host”. Wydarzenie to zostało okrzyknięte apokaliptyczną zapowiedzią końca literatury. Wbrew złowieszczym prognozom, cyfrowa wersja powieści rozeszła się w 12 tys. kopiach. Chwilę później pojawiają się pierwsze urządzenia do odtwarzania e-booków. Po wprowadzeniu kodu ISBN książki elektroniczne na płytach CD są coraz szerzej promowane.

Horror powala serwery
Początek nowego milenium to kolejna przełomowa data w historii e-czytania. Mistrz horroru, Stephen King, wydał nowelę „Riding the bullet” („Jazda na kuli”) dostępną jedynie w wersji cyfrowej. Serwery wydawców nie wytrzymują popularności tytułu, którego ponad 400 tys. kopii zostało pobranych zaledwie w ciągu doby! Nic dziwnego, że po sukcesie Kinga dwa wydawnictwa ? Random House i HarperCollins ? podejmują decyzję o rozpoczęciu sprzedaży swoich publikacji w wersjach elektronicznych.

Z impulsem w przyszłość
Od tego momentu dziedzina e-booków rozwija się niezwykle dynamicznie. Firma E Ink opracowuje specjalną, przyjazną dla wzroku, technologię wyświetlaczy czytników, dzięki której tekst jest widoczny nawet w świetle słonecznym, a czytelnik ma duży komfort podczas lektury. Główni producenci tych urządzeń, tacy jak PocketBook, Amazon, Sony czy Bookeen stale ulepszają swoje produkty, dbając o coraz lepsze udogodnienia. Pod koniec 2015 roku zasoby Google Books obejmowały ponad 25 milionów zeskanowanych książek!
Polski rynek e-booków ma przed sobą jeszcze długą drogę. Obecnie udział tego formatu w ogólnej liczbie sprzedanych książek to 2-3 proc., jednak można już wyraźnie zauważyć, że część wydawców zaczyna dostrzegać zalety tego segmentu. Producenci co pewien czas wprowadzają też nowe, jeszcze lepsze urządzenia, a e-czytelnicy z ciekawością oczekują innowacyjnych rozwiązań. Jakie będą dalsze losy książki? Czy papier zostanie wyparty przez zero-jedynkowe treści? Nie pozostaje nic innego, jak czekać i? czytać! (n)

Polecamy: http://www.impulsoficyna.com.pl/e-books