Wraz z rozwojem technologii wydawało się, że papierowe książki odejdą do lamusa, ale na szczęście tak się nie stało. Pojawienie się książek cyfrowych stało się jednak w pewien sposób znakiem czasu – narodziło się bowiem zjawisko elektronicznego czytelnictwa. Fanów e-booków przybywa z każdym rokiem, tak jak książek wydawanych w ten sposób.
Uwielbienie do książek, wbrew pozorom, potwierdzić może naprawdę sporo Polaków. Czasy się zmieniają, dlatego też książki ewoluują. I nie chodzi tylko o sposób prowadzenia narracji, ale także o ich formę. Możliwości jest coraz więcej – smartfony, tablety, czytniki książek. Dlatego w ostatnich latach dynamicznie rośnie grono osób, których śmiało możemy nazwać elektronicznymi czytelnikami.


Czas e-booków

Żyjemy coraz szybciej, posługujemy się coraz mniejszymi sprzętami. Za tą techniczną rewolucją nadążają też książki. – Już od jakiegoś czasu (początki miały miejskie w 2009 roku wspólnie z PWN ibuk.pl) zaobserwować możecie, iż nasze wydawnictwo stara się, by nowości wychodziły nie tylko w formie drukowanej, ale także w wersji elektronicznej (formaty ePub, mobi oraz PDF). Nasza oferta rownież ta elektroniczna z roku na rok, z miesiąca na miesiąc jest coraz bogatsza (obecnie w w/w formatach mamy ponad 300 tytułów) i coraz więcej osób szuka nie tylko tradycyjnych wydań naszych tytułów, ale właśnie e-booków (wyjaśnia Paweł Głowiak, Dział Marketingu i Handlu OW Impuls).

Mimo że nie wszyscy są jeszcze przekonani do e-booków, to liczba fanów elektronicznych książek systematycznie wzrasta. Dzieje się tak, ponieważ jesteśmy coraz bardziej mobilni i rzeczy bliskie naszemu sercu lubimy mieć zawsze przy sobie. Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że swoją ulubioną muzykę mamy zawsze przy sobie na mp3, wszystkie dane i dokumenty trzymamy w torbie na przenośnym twardym dysku, a zdjęcia czy kontakty do znajomych mamy na wyciągnięcie ręki dzięki smartfonom. Dlaczego więc rezygnować z mobilnej biblioteki i ulubionych lektur, po które chętnie sięgamy w wolnych chwilach?  (mówi Izabela Kasprowicz, Specjalista ds. Sprzedaży z Merlin.pl).


Zawsze tam, gdzie ty

O ile w zaciszu domowego fotela jest nam wszystko jedno ile waży tomiszcze, które właśnie pochłaniamy, o tyle wybierając się w podróż, spakowanie naszych ulubionych pozycji literackich może już stanowić nie lada wyzwanie. Mało kto może pozwolić sobie na dodatkową walizkę wypełnioną samymi książkami. – Decydując się nawet na jedną, bestsellerową pozycję np. Stiega Larssona, trzeba mieć sporo miejsca – jeden tom trylogii ma średnio… aż 700 stron! – mówi Izabela Kasprowicz. Tu świetnym rozwiązaniem są e-booki. Niewielki i przede wszystkim lekki czytnik pomieści w sobie znacznie więcej niż nawet największa waliza. – Nie ma też obawy, że w trakcie wyjazdu książka wciągnie nas tak bardzo, że skończymy ją czytać po dwóch dniach i zostaniemy bez lektury. Z e-bookami nie musimy ograniczać się do jednej pozycji. Możemy zabrać ze sobą setki książek.

Cena w roli głównej

Książki kupuje się zazwyczaj przy specjalnych okazjach – urodziny, dzień Matki, Święta Bożego Narodzenia. Często uważa się je za dobra luksusowe, ale wcale nie musi tak być. E-booki to rodzaj książek, które można mieć na co dzień. Zazwyczaj są nieco tańsze niż te w formie drukowanej, a że rynek się rozrasta, jest duże prawdopodobieństwo, że będą kosztowały jeszcze mniej. Póki co warto śledzić pojawiające się promocje, zwłaszcza sklepów internetowych, przykładowo na impulsoficyna.com.pl/e-books lub Merlin.pl promocje są zazwyczaj tygodniowe, ale dzięki temu jest ich naprawdę dużo. – W obniżonych cenach można u nas zamówić e-booki. Oferta jest bogata, więc każdy znajdzie coś dla siebie.

Czy e-booki zastąpią książki drukowane? Niekoniecznie. Wszystko wskazuje na to, że choć obecnie ze sobą konkurują, to w przyszłości będą się po prostu doskonale uzupełniały.

 

źródło: http://www.kultura.senior.pl/121,0,Ksiazki-XXI-wieku-czyli-e-book-w-roli-glownej,17543.html

Polecamy nasze ebooki: http://www.impulsoficyna.com.pl/e-books